Czuje się ostatnio, jakbym była pozbawiona gruntu pod nogami. Niczego nie jestem pewna i czuje się wszędzie jak obca. Niewidzialna... Chciałabym jakąś chwilę potrzymać szczęście w garści. Poczuć tą energię, która pozwoli mi dalej działać.
Myślę, wymyślam, analizuję. Ciągle mówię o swoich potrzebach. Tak na prawdę, to chciałabym dać komuś szczęście. Tylko wtedy będę mogła spać spokojnie.
Btw. Kim jesteś tajemniczy czytelniku mojego bloga? ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz