
Wczoraj było cudownie.
Nie spodziewałam się, bo te szkolne Wigilie zawsze były takie drętwe, teksty oklepane, uśmiechy sztuczne. Wczoraj było inaczej. Dostałam wspaniałe prezenty i szczere życzenia. (no i się objadłam)
W dalszym ciągu nie mam konkretnych planów na Sylwestra. W sumie sama nie wiem czy chcę się bawić w dużym towarzystwie, czy w skromniejszym czy w ogóle zostać w domu, pooglądać telewizję i iść spać po 12.
No i przygotowania Świąteczne idą pełną parą. Wczoraj lepiłam pierogi i uszka. Dzisiaj też pitraszę z mamą różne smakowite dania. Niech już będzie jutro! :)
Rano pojechałyśmy z mamą i Majką po choinkę. Chodziłyśmy po lesie i wybrzydzałyśmy jak przy wybieraniu butów :D W każdym razie, wybrałyśmy po pół godzinie tą idealną.
Dobrze się czuję w te Święta, wygłupiamy się z mamą i słuchamy świątecznych przebojów. Troszkę mam ochotę udusić moją kochaną siostrzyczkę, bo oczywiście pcha się do roboty, ale po 5 minutach jej się nudzi i trzeba szukać nowego zajęcia. Kochany, mały potworek!! :D
No to koniec przerwy na wpis. Lecę dalej pichcić, a później upragniony wypoczynek z kawą i herbatą.
WESOŁYCH ŚWIĄT!
i dużo uśmiechu :)
Ale masz fajowskiego aniołka.
OdpowiedzUsuńNie mam co robić w Sylwestra. Rodzice siedzą w domu. Domyślasz się, kto Ci tak ładnie pisze, że jesteś piękna? :*
Głodna jestem.
No właśnie nie domyślam się :(
OdpowiedzUsuńTy bucu.
OdpowiedzUsuńChomik! :D
CHOOOOMCIO <3
OdpowiedzUsuńno przez chwilę pomyślałam o Tobie!
chodź ze mną na imprezę! :)
Na jaką imprezę?
OdpowiedzUsuńSylwestrową do Dzierżążna :))
OdpowiedzUsuńJednak idziesz?
OdpowiedzUsuńRaczej się nie wybiorę, trochę takie wproszenie się.
EJ, JA NIE MAM CHOINKI :(
OdpowiedzUsuń