najzwyklejsza, ja.
po nerwowym dniu przyszła pora na chwilę oddechu.
nie znoszę tego napędzania się, wyładowywania frustracji na innych.
Boże, miej trochę litości...
idzie jesień, idą długie wieczory, ciężkie czasy dla mojej rodziny.
mam wielką nadzieję, że złapię natchnienie i w końcu zdecyduję się na studia.
przestańcie się bać o moją przyszłość,
poradzę sobie. zawsze sobie radzę!
Czy istnieje uczucie, które nie łączyłoby się nierozerwalnie ze swoim przeciwieństwem, jak tkanina i jej podszewka? Jaka miłość jest wolna od nienawiści? Ręka, która głaszcze, za chwilę chwyci sztylet. Jaka, choćby największa, namiętność nie zna szaleństwa? Czyż nie jesteśmy zdolni do morderstwa pod wpływem impulsu, który nas łączy, tego samego, ktory daje życie? Nasze uczucia nie są zmienne, lecz dwuznaczne, czarne lub białe w zależności od wydarzeń, rozpięte między przeciwieństwami, falujące, plastyczne, prowadzące do najgorszego, jak i do najlepszego.~Eric -Emanuel Schmitt ''Trucicielka'' (''Elizejska miłość'')
piękna książka! wciąga jak narkotyk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz